Damian Węglarz - 6,84. Zachował piąte czyste konto w tym sezonie, do którego przyłożył rękę choćby świetnie zachowując się po strzale Nowaka i nabijając Rogelja w ten sposób, że Wisła nie otrzymała nawet rzutu rożnego. Zrehabilitował się za ostatnie słabe występy, pokazując pewność, spokój i opanowanie na przedpolu.
Serafin Szota - 6,53. W pierwszej połowie dał się bardzo łatwo nawinąć Pacheco, ale w ogólnym rozrachunku na dystansie pełnych 90 minut 27-letni stoper imponował spokojem w wyprowadzeniu piłki i umiejętnością odczytania zamiarów rywala w defensywie. Bardzo dobre spotkanie byłego gracza Śląska czy Widzewa.
Michał Marcjanik - 6,91. W pierwszych 45 minutach miał trochę problemów z zawodnikami gospodarzy, gubił Hamulicia we własnej szesnastce i pozwolił się ograć Nowakowi w groźnej sytuacji płocczan. Po zmianie stron omal nie sprokurował karnego, kiedy piłka trafiła go w rękę po strzale Nowaka. W ogólnym rozrachunku spisywał się jednak bardzo solidnie, wygrywał pojedynki fizyczne i świetnie dyrygował wprowadzaniem futbolówki do środkowej tercji. Dobry mecz ,,Marcjana”, który twardą i nieustępliwą walką pomógł drużynie zachować czyste konto.
Dawid Gojny - 7,07. W defensywie spisywał się bez zarzutu, grał blisko rywala i w pełni kontrolował poczynania zawodników Wisły. Do tego dał zespołowi sporo na połowie przeciwnika, otworzył długim podaniem autostradę Kubiakowi na lewej flance na początku rywalizacji i zaliczył asystę drugiego stopnia po podobnym zagraniu w stronę Kerka przy pierwszym golu Arki. Kapitan żółto-niebieskich spisuje się ostatnio coraz pewniej.
Dawid Kocyła - 7,77. Zdobył swoją drugą bramkę w tym sezonie, zbierając profity za zdecydowanie w ataku na piłkę na przedpolu gospodarzy i bezwzględnie wykorzystując ,,ciasteczko” od Kerka. Przez cały swój pobyt na murawie wkładał dużo walki i zaangażowania w zmagania ze swoim byłym zespołem, pomagał drużynie w defensywie (świetnie zablokował w ostatniej chwili choćby strzał Pacheco, który wcześniej poradził sobie z Szotą) i nie zawodził w rozegraniu. Świadectwem udanego występu wahadłowego jest też jego obecność w jedenastce kolejki Ekstraklasy.
Alassane Sidibe - 6,16. W pierwszej połowie zaliczył karygodną stratę na rzecz Nowaka na środku boiska, która nie miała prawa mu się przytrafić. Poza tą sytuacją spisywał się jednak na murawie poprawnie, przytomnie odcinał gospodarzy od podania przez mądrość w ustawieniu i inteligentnie zagęszczał przestrzeń. Przyzwoite spotkanie Iworyjczyka.
Kamil Jakubczyk - 6,95. W pierwszej części meczu spóźniał się z doskokiem do Rogelja i Nowaka, co mogło skończyć się tragicznie - były to sytuacje ,,wypisz wymaluj” z derbów Trójmiasta, gdy ,,Jakubu” nie zdążył zablokować Żelizki. Trzeba jednak podkreślić znakomitą dyspozycję 21-latka w rozegraniu akcji ofensywnych. Zaliczył widowiskowy rajd indywidualny, kiedy z futbolówką przy nodze ograł Tavaresa i Savvidisa, zdobył kilkadziesiąt metrów przestrzeni i idealnym podaniem obsłużył Gutkovskisa. Takich jego błysków było w poniedziałek więcej - wychowanek Pogoni bardzo pozytywnie wywiązywał się z roli reżysera rozdzielającego piłki do wyżej ustawionych kolegów.
Oskar Kubiak - 7,05. Mógł wejść w mecz w Płocku w sposób spektakularny, ale na początku spotkania przeniósł piłkę nad poprzeczką z ostrego kąta. Później młody wahadłowy ani myślał zwalniać tempa - robił użytek z dynamiki i przebojowości, ponownie nie bał się wejść w pojedynek 1 na 1, a w rozegraniu z kolegami na połowie Wisły wykazywał się rozsądkiem. Momentami zabrakło go w tyłach, spóźnił się do Rogelja w jednej z akcji oskrzydlających Słoweńca, jednak boiskowa odwaga sprawia, że 19-latka chce się oglądać nawet, jeśli nad odpowiedzialnością taktyczną musi jeszcze pracować.
Patryk Szysz - 6,37. Miał wiele zasługi w strzeleniu przez Arkę drugiego gola, bo to on naciskał na Karamarkę z taką determinacją, że Chorwat zagrał pod nogi Gutkovskisa, wyprowadzając Łotysza sam na sam z Leszczyńskim. Do tego niespełna 28-letni zawodnik powinien mieć też na koncie dwie asysty, ale Gutkovskis i Rusyn zmarnowali stuprocentowe sytuacje po idealnych podaniach od byłego piłkarza Basaksehiru. Wychowanek Górnika Łęczna wprawdzie również zaprzepaścił doskonałą okazję, mając otwarte całe światło bramki, natomiast w Płocku nareszcie oglądaliśmy go aktywnego i potrafiącego zdziałać coś konstruktywnego. Oby nareszcie się przełamał.
Sebastian Kerk - 8,31. Zanotował szóstą asystę w tym sezonie, świetnie wygrywając rywalizację na boku pola karnego z Haglindem-Sangre i dośrodkowując mięciutko wprost na głowę Kocyły. Była to wisienka na torcie rewelacyjnej formy Niemca w poniedziałkowy wieczór. Playmaker Arki w spotkaniu z Wisłą był wszędzie. Dawał sygnał do pressingu, zaliczał odbiory, kapitalnie reżyserował grę ofensywną zespołu, perfekcyjnie skanował przestrzeń i swoimi wizjonerskimi podaniami dynamizował akcje żółto-niebieskich pod bramką Leszczyńskiego, a do tego znów bardzo solidnie bił stałe fragmenty. Wylądował w jedenastce kolejki Ekstraklasy i został uznany przez Canal+ piłkarzem całej 24. serii gier. Fantastyczna forma doświadczonego środkowego pomocnika.
Vladislavs Gutkovskis - 6,71. Znów zmarnował dwie świetne szanse na strzelenie gola - najpierw po podaniu Jakubczyka uderzył wprost w Leszczyńskiego, a potem na starcie drugiej połowy w sytuacji sam na sam z bramkarzem rąbnął wysoko nad poprzeczką. Na szczęście tym razem zdołał się zrehabilitować, wykorzystując błąd Karamarki i w kolejnym położeniu oko w oko z golkiperem gospodarzy zdobyć już swoją premierową bramkę w żółto-niebieskich barwach. Łotysz musi w dalszym ciągu pracować nad skutecznością, ale należy mu się pochwała za odblokowanie i poziom walki fizycznej, jaką włożył w rywalizację z obrońcami płocczan w poniedziałkowy wieczór.
Michał Rzuchowski - 6,05. Wszedł na murawę w drugiej połowie i przypilnował opanowanego przez żółto-niebieskich środka pola. Spisywał się solidnie w destrukcji, potrafił przytrzymać futbolówkę i pokazał odpowiedzialność taktyczną. Pozytywna zmiana 32-latka, który dołożył swoją cegiełkę do pierwszej wyjazdowej wygranej Arki w tym sezonie.
Marc Navarro - 6,83. W drugiej części meczu zastąpił Kocyłę na prawym wahadle i w obsługiwanym przez siebie korytarzu boiska dał zespołowi wiele pozytywnych impulsów. Był konkretny w odbiorze i czujny w defensywie, a stemplem na udanym występie Hiszpana była czwarta asysta w trwających rozgrywkach zanotowana po świetnym dośrodkowaniu na głowę Rusyna.
Nazarij Rusyn - 6,67. Przygodę ze spotkaniem w Płocku zaczął od wołającego o pomstę do nieba zmarnowania trzech sytuacji, w tym dwóch stuprocentowych, kiedy przez Ukraińcem był już tylko Leszczyński. Potem jednak 27-latek zrehabilitował się za wcześniejszą nieskuteczność, wykorzystując perfekcyjną centrę Navarro po wyprzedzeniu Kamińskiego w ruchu do piłki - zdobył swoją czwartą bramkę w tej kampanii i zamknął mecz, za co należą mu się brawa.
Dominick Zator i Joao Oliveira - grali za krótko, by zostać ocenieni.
Średnia ocen z sezonu
6,94 - Oskar Kubiak
6,05 - Michał Rzuchowski*
5,96 - Jędrzej Grobelny
5,93 - Damian Węglarz
5,76 - Julien Celestine
5,75 - Kamil Jakubczyk
5,56 - Sebastian Kerk
5,50 - Marc Navarro
5,26 - Michał Marcjanik
5,25 - Dawid Gojny
5,17 - Serafin Szota
5,04 - Kike Hermoso, Luis Perea
5,01 - João Oliveira
4,85 - Dawid Kocyła, Alassane Sidibe
4,83 - Dawid Abramowicz
4,81 - Edu Espiau
4,75 - Tornike Gaprindaszwili
4,74 - Marcel Predenkiewicz
4,71 - Nazarij Rusyn
4,62 - Aurelien Nguiamba
4,38 - Vladislavs Gutkovskis
4,08 - Diego Percan
4,07 - Dominick Zator
4,06 - Hide Vitalucci
3,82 - Patryk Szysz
3,79 - Szymon Sobczak
*Rzuchowski był oceniany tylko w jednym meczu
Wybierani piłkarzem meczu
9 - Damian Węglarz
6 - Sebastian Kerk
3 - Kamil Jakubczyk, Oskar Kubiak
2 - Edu Espiau
1 - Nazarij Rusyn, Marc Navarro